"Cyganie kradną", "Są leniwi, nie pracują, żyją z pieniędzy podatnika", "Cyganki faszerują swoje dzieci narkotykami i wódką, żeby mogły lepiej żebrać. Okaleczają je również", "Nadużywają alkoholu". To tylko niewielki fragment wypowiedzi grupy moich dziesięciu znajomych poproszonych o opinię na temat narodu Cygańskiego(zgodnie z sugestią autorki "Papuszy" nie będę używał sztucznego określenia "Rom"). Łączy ich kilka rzeczy - uważają się za ludzi niezależnie myślących, światowych, tolerancyjnych. Są przyzwoicie wykształceni i z pewnością całkiem inteligentni. Postanowiłem pójść o krok dalej. W każdej wypowiedzi słowo Cygan zamieniłem na Polak/Żyd/Rosjanin. U wszystkich bez wyjątku zmanipulowane zdania budziły słuszne obrzydzenie. Wszystkim, którzy dali się nabrać dedykuję wypowiedź bohaterki dzisiejszej książki:
"Są wśród nas uczciwi i nieuczciwi, jak w innych narodach."






