wtorek, 13 sierpnia 2013

Poetka dwóch narodów - "Papusza" Angelika Kuźniak

"Cyganie kradną", "Są leniwi, nie pracują, żyją z pieniędzy podatnika", "Cyganki faszerują swoje dzieci narkotykami i wódką, żeby mogły lepiej żebrać. Okaleczają je również", "Nadużywają alkoholu". To tylko niewielki fragment wypowiedzi grupy moich dziesięciu znajomych poproszonych o opinię na temat narodu Cygańskiego(zgodnie z sugestią autorki "Papuszy" nie będę używał sztucznego określenia "Rom"). Łączy ich kilka rzeczy - uważają się za ludzi niezależnie myślących, światowych, tolerancyjnych. Są przyzwoicie wykształceni i z pewnością całkiem inteligentni. Postanowiłem pójść o krok dalej. W każdej wypowiedzi słowo Cygan zamieniłem na Polak/Żyd/Rosjanin. U wszystkich bez wyjątku zmanipulowane zdania budziły słuszne obrzydzenie. Wszystkim, którzy dali się nabrać dedykuję wypowiedź bohaterki dzisiejszej książki:

"Są wśród nas uczciwi i nieuczciwi, jak w innych narodach." 

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Puszka z ORP "Garland" i inne kocie historie

Amerykańskie filmy kłamią! Niby nic nowego, ale po raz kolejny przekonałem się o tym siedząc z Kotem w poczekalni u weterynarza. Jako że futrzak mój nie jest, a sam zwierząt nie posiadam to spodziewałem się tam niezłej menażerii. No, może niekoniecznie musiała to być kilkumetrowa anakonda czy potężny aligator. Miałem cichą nadzieję, że zobaczę jakiegoś węża, pająka... no ewentualnie szynszyla. Nic z tego! Cała sala była wypełniona kotami! Oprócz rasowych śliczności w kolejce czekały również nie mniej piękne dachowce. W Hollywood byłaby przynajmniej wielokolorowa papuga... Ale nie ma tego złego. Czekając cierpliwie na swoją kolej myślałem, że warto byłoby sprawdzić jak się rzecz miała przed wojną...
(Uwaga! Kto nie czytał poprzedniego artykułu dotyczącego historii powinien to jak najszybciej nadrobić! Przyda się zwłaszcza część wstępna.)

sobota, 10 sierpnia 2013

Requiem dla Gazy - "Izrael już nie frunie" Paweł Smoleński

- Nigdy nie zrozumiesz Izraela - powiedziała mi kiedyś koleżanka, najprawdziwsza Żydówka z Tel Avivu - Ile byś nie przeczytał, nie zwiedził i nie obejrzał.
- No dobra Nina - starałem się zachować fason pijąc obrzydliwą pejsachówkę o smaku rozpuszczalnika i wyglądzie rdzawej kranówki. - To co muszę zrobić?
- Nic. Musiałbyś żyć z brzemieniem wielu pokoleń i zagłady. Historia Izraela to nieustanny strach i gotowość - bo jeżeli przegramy tylko jedną, jedyną wojnę to nasz naród przestanie istnieć w wymiarze biologicznym. Gdyby nad tobą, przez całe życie, wisiało takie niebezpieczeństwo to wiedziałbyś jakie znaczenie ma przysięga w ruinach Masady czy kadysz w Auschwitz.  

Chyba miała rację. Jak nie rozumiałem ducha Izraela przed lekturą, tak nie rozumiem go i po przeczytaniu książki Pawła Smoleńskiego.

czwartek, 8 sierpnia 2013

Wiosna 2008 roku - "Bloger - poradnik dla blogerów" Tomek Tomczyk

"O roku ów! kto Ciebie widział w naszym kraju!(...)
O wiosno! kto Cię widział wtenczas w naszym kraju!"

Tymi słowami Adam Mickiewicz rozpoczął księgę XI Pana Tadeusza. Rok 1812 musiał naprawdę zapaść w pamięci nastoletniego wieszcza, gdyż pisząc swoje opus magnum zawarł tam stwierdzenie "Ja tylko jedną taką wiosnę miałem w życiu". Któż z nas nie ma takiej "wiosny", tych kilku miesięcy, które uważamy za swój najlepszy okres? Dla mnie był to przełom wiosny i lata roku 2008. Był to czas kiedy żyłem pełnią życia, bawiłem się do samego rana, byłem zafascynowany pierwszymi wielkimi ideami i pierwszy raz rozczarowałem się władzą, którą sam zresztą wybrałem. Przeżywałem pierwszą miłość, które to uczucie traktowałem wtedy jako rzecz wybitnie intensywną i prowadzącą do autodestrukcji. W końcu, dostałem się na wymarzone studia, wyjechałem z domu i poznałem wielu wspaniałych ludzi. Wiosna 2008 roku smakowała podłą wódką, ulepkowato słodką "nalewką" ze stacji benzynowej, tanimi papierosami palonymi na wyścigi i wiśniową pomadką do ust. Kojarzyła się z  książkami Remarque'a i Dostojewskiego, muzyką Kaczmarskiego, filmami Tarkowskiego czy wierszami Baczyńskiego. Oraz blogiem Kominka. 

wtorek, 6 sierpnia 2013

Erudycyjna powieść science-fiction - "Peanatema" Neal Stephenson

Któż z Was nie zna "Władcy pierścieni" autorstwa Tolkiena? Część prawdopodobnie je uwielbia, inni nie przepadają za gatunkiem, kolejni wytkną drewniane i jednowymiarowe postaci - jednakże każdy o zdrowych zmysłach z podziwem będzie odnosił się do konstrukcji świata przedstawionego. Anglikowi udało się stworzyć uniwersum z własną historią, geografią czy kulturą. Ba! Jako językoznawca stworzył on od podstaw języki, którymi posługują się bohaterowie(oraz część zagorzałych fanów). Aż do wczoraj robiło to na mnie piorunujące wrażenie. Okazało się, że można pójść jeszcze o krok dalej - Neal Stephenson w "Peanatemie" wyposażył swój świat w spójną i logiczną... naukę!

niedziela, 4 sierpnia 2013

Najpiękniejsze kwiatki z przedwojennej prasy kobiecej

"Dnia pierwszego września, roku pamiętnego; wróg napadł na Polskę z kraju sąsiedniego..." Dokładnie tego samego dnia umarł pewien świat, który większość z nas zna tylko z opowieści. Dotyczą one wielkiej polityki, nadchodzącej wojennej zawieruchy czy rozwijającej się gospodarki...

Mało kto jednak chce pamiętać o życiu codziennym. Nasze babcie i dziadkowie byli ludźmi z krwi i kości - posiadającymi własne namiętności, problemy, wzloty i upadki. Istotnym jego elementem była prasa. Wszak w epoce tej była ona głównym(obok drogiego radia) źródłem informacji. Tak jak dzisiaj wydawane były różne tytuły - ambitne czasopisma literackie, dzienniki polityczno-społeczne czy odpowiedniki współczesnych tabloidów. 

Dzisiaj mam zamiar zająć się prasą kobiecą. Dlaczego? Bo jest to świetne źródło wiedzy o życiu jej odbiorców. Praktycznie z każdą przeczytaną stroną wyłaniał mi się obraz pewnej epoki. Jak zobaczycie nie różniła się ona aż tak bardzo od czasów nam współczesnych.

(Uwaga dla czytelników "mobilnych" - tekst będzie zawierał bardzo dużo ilustracji!)


piątek, 2 sierpnia 2013

Podsumowania - lipiec 2013

Ufff! Pierwszy(pełny!) miesiąc działalności minął błyskawicznie. Był on całkiem pracowity - w przeciągu lipca udało mi się przeczytać i zrecenzować piętnaście książek - czyli circa about jedną na dwa dni. 

Zdecydowanie najpopularniejszy był wpis Wychowanie chłopców w PRL-u dotyczący "Książki dla chłopców". Został on wyświetlony ponad tysiąc razy!